Szkoła Podstawowa im. Jana Pawła II w Prostyni
Pieszo wokół historii
We wtorek 11 września uczniowie klas V wraz z nauczycielami: p. Edytą Borową, p. Ewą Jakubik i p. Wojciechem Jakubikiem wybrali się na pieszą wycieczkę wokół prostyńskich jezior, czyli starorzeczy. Celem wyprawy było podziwianie krajobrazu nadbużańskiego, zapoznanie się z dziejami Prostyni związanymi z rzeką i historią flisów Bugiem na przestrzeni wieków. Historia tej małej miejscowości jest wielka.
Wędrówka rozpoczęła się przy szkole, gdzie przedstawione zostały cele wycieczki oraz przypomniano zasady bezpieczeństwa. Pierwszy przystanek był w miejscu, gdzie stał najstarszy prostyński kościół, może właściwie kaplica dojazdowa parafii w Broku lub w Kosowie Lackim. Dziś tę odległą przeszłość wyznacza murowana kapliczka ustawiona w pasie drogowym, trudno jej nie zauważyć. Kościółek rozebrano ponad 500 lat temu. Po przejściu niewielkiego odcinka drogi (może 300 m) grupa doszła do ośrodka zdrowia. Tu był pierwszy cmentarz w Prostyni, niektórzy podają, że istniał jeszcze w czasach przedchrześcijańskich. To właśnie tu w 1510 roku objawiła się święta Anna i poleciła wybudowanie kościoła ku czci Trójcy Przenajświętszej na sąsiednim wzgórzu, a w miejscu objawienia kapliczkę ku jej czci. Miejscowa ludność wzniosła 2 drewniane kościoły. Koło tego kościoła był cmentarz aż do końca XIX wieku. Kościół św. Anny był mały, ale przez kilkadziesiąt lat XIX wieku pełnił funkcje fary, w nim znajdowała się Cudowna Statua Trójcy Przenajświętszej. W latach 70. XIX wieku główny kościół wyremontowano, przeniesiono Statuę, a drewniany kościół św. Anny rozebrano wykorzystując zdrowe jeszcze bale na budowę plebanii i domu dla służby kościelnej. Założono także nowy cmentarz obok kościoła parafialnego. Miejsce objawienia i kościółka św. Anny popadły w zapomnienie. W latach 60. XX wieku podjęto decyzję o wybudowanie tu ośrodka zdrowia. Wszystkie szczątki ludzkie, na jakie natrafiono podczas prac ziemnych z należytą czcią przeniesiono na cmentarz parafialny. W narożu placu zachował się jeden nagrobek płytowy. Co się stało z zachowanymi pozostałymi płytami i metalowymi krzyżami – nie wiadomo. Dziś o historii tego miejsca mówi nowy, drewniany krzyż w miejscu objawienia św. Anny, kamienie, który zostały po parkanie kościelnym, charakterystyczny plac przed dawnym obiektem sakralnym i kasztan rosnący na środku starego cmentarza. Z powodu prac remontowych na tym terenie, tego dnia nie udało się obejrzeć starego nagrobka. Następnie grupa zeszła w piaszczystą drogę, w dolinę Buga. Dziś to słaba droga gruntowa, ale niegdyś była to ważna arteria prowadząca do brodu i Przewozu, a w bok wprost do Kiełczewa. Bug wtenczas płynął starym korytem, tworząc ciekawe meandry przy samej Prostyni. Rzeka stanowiła właśnie główny szlak komunikacyjny. Uczniowie zatrzymali się przy starorzeczu. Tu wysłuchali historię spływu zboża i drewna do samego Gdańska. Dowiedzieli się także jak przebiega proces zarastania jezior i co to jest sukcesja wtórna. Kolejny przystanek znajdował się przy niebosiężnym dębie pamiętającym zapewne czasy, kiedy tu płynął Bug, kiedy budowano linię kolejową Warszawa – Petersburg i kiedy jechali tędy polscy żołnierze z Wilna do Warszawy, aby witać niepodległą Polskę w listopadzie 1918 roku. W cieniu wierzbowej alejki przesypanej przez bagno dawnego koryta Bugu, uczniowie wsłuchali się w historię wsi Borowe otoczonej starorzeczami. Przeszedłszy niewielki odcinek drogi asfaltowej, grupa weszła w polną drogę, a następnie w mało uczęszczaną ścieżkę, która prowadziła wśród nadrzecznych łąk. Ostatni postój tej wyprawy był na dróżce przesypanej przez trzcinowisko zarastającego Bugu. Kilkadziesiąt metrów stąd była binduga, czyli port rzeczny. Znajdowała się na zakolu rzeki. Tu ładowano na barki drewno z okolicy, być może tu przypłynęła Cudowna Statua i stąd niesiono ją do kościoła. Było to miejsce tętniące życiem, bo wiadomo, że musiała tu być i karczma, i mieszkania dla pracowników i podróżnych. Na pewno mieszkający tu gospodarze wciąż wykopują fragmenty umocnień brzegu. Jeszcze 40 lat temu było tu ładne jezioro, po którym rybacy pływali łódkami. Na przeciwko tego miejsca stał kiedyś mały dworek przedwojennych właścicieli Prostyni – Rowickich. Ostatni etap wycieczki to kilkusetmetrowa trasa do szkoły i kolejne spotkanie z historią. Otóż mniej więcej w połowie drogi, po prawej stronie na jednej z posesji, na niewielkim wzniesieniu dokonywano egzekucji ludzi związanych z powstaniem styczniowym.
Ta wycieczka miała za zadanie zapoznać uczniów z historią miejscowości, ukazać piękno rodzinnego krajobrazu, ale przede wszystkim wzbudzić poczucie dumy i przywiązania do tego skrawka ojczystej ziemi.


